[ Pobierz całość w formacie PDF ]

w historii, a wyzwaniami współczesnego świata, między wiarą a kulturą, między Ewangelią a
życiem. Tu nie chodzi o kremówki, proszę Pana,  obraz pejzażu , tylko  znajomość historii ,
 życzliwą pamięć o sprzedawcach i kamienicznikach.
Dalej kandydat na prezydenta cytuje, oczywiście, ten słynny fragment przemówienia Papieża
w parlamencie, którym tylu innych już również manipulowało i stwierdza:  Dla wielu ludzi
dobrej woli, których męczyła wątpliwość, czy starania o włączenie Polaków do europejskiej
wspólnoty narodów jest zgodne z postawą patriotyczna, dylemat został rozstrzygnięty. (s.
133)
Nikt nie miał, chyba, w Polsce takiego dylematu. Tu nie chodzi o to czy z Europą czy
przeciwko ale o jej przyszły kształt, rolę i miejsce Polski. I o czym innym mówi Olechowski.
On mówi przecież o globalizacji, zaniku polskiego państwa, śmierci Polski, o wejściu bez
żadnych warunków do Unii Europejskiej spod znaku  Traktatu z Maastricht . I tu na papieża
powoływać się nie wolno. Nie wolno wyrywać tych słów, które papież wypowiedział w
naszym parlamencie z kontekstu, nauki Kościoła i będącego jej integralnym elementem
papieskiego nauczania. To tak jakby powiedzieć  Pismo Zwięte uczy, że nie ma Boga (są tam
przecież, tak naprawdę, słowa : Powiedział głupiec w swoim sercu: Nie ma Boga. ). Czy
Olechowski nie wie (czy nie chce wiedzieć), że papież powiedział 3.06.1997 w Lednicy:  Nie
będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha. Ten najgłębszy fundament
jedności przyniosło Europie chrześcijaństwo i przez wieki go umacniało chrześcijaństwo. (...)
Jakże można liczyć na zbudowanie wspólnego domu dla całej Europy, jeżeli zabraknie cegieł
ludzkich sumień wypalonych w ogniu Ewangelii, połączonych spoiwem solidarnej miłości
społecznej będącej owocem miłości Boga? Czy nie wie, co papież powiedział podczas tej
samej pielgrzymki w Zakopanem? Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby imię Boże było
obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym. Dziękujmy Bożej
Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych i szpitali. Niech on tam
pozostanie! Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o
tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy i gdzie są nasze korzenie.
Czy Unia Europejska spełnia te warunki, jakie określa Papież? Oczywiście, że nie.
Wiele rzeczy można zarzucać Olechowskiemu, ale nikt, chyba, nie oskarży go o nieszczerość,
nieprawdomówność, krętactwo itp. Kawa jest tu wyłożona na ławę. Wreszcie ktoś mówi
wprost i głośno. Chodzi mi o to, by Polski i Polaków nie było.
Jeżeli Olechowski zostanie prezydentem to będzie to drugi król Stanisław August
Poniatowski. Dzisiaj takich nazywa się likwidatorami. Kiedyś, w dawnych dobrych czasach,
takich nazywało się trochę inaczej, ale nie powiem, jak bo nie chcę  Naszego Dziennika (i
przy okazji siebie) narażać na kłopoty w sądzie.
A może warto na Olechowskiego zagłosować?  %7łycie nazwało go  mistrzem kiepskich
końcówek . Były premier Jan Krzysztof Bielecki powiedział:  Zwietnie zaczyna, idzie jak
burza, ale niczego nie kończy. ( Ludzie , dodatek z 25.02.2000., s. 7)
Jeszcze ciekawostka.  %7łycie podało, iż Lech Wałęsa oświadczył:  Gdyby przeszedł do
drugiej tury, dostanie moje poparcie. (tamże, s. 9)
Falandysz daje mu duże szanse. Stwierdza tylko:  Jeżeli chce odnieść sukces, musi trochę
zniżyć się do ludzi. Pochylić głowę. Jako były disc jockey (Olechowski zaczynał jak disc
jockej i, następnie, menadżer zespołu Krzysztofa Klenczona  Trzy Korony  dop. S. K. za:
tamże s. 5) powinien wiedzieć jak nawiązać kontakt z publicznością. Ale od tylu lat jest
człowiekiem biznesu, że nie wiem, czy będzie umiał zmienić skórę. Znalezć swoje disco
polo. (tamże, s. 9)
Olechowski znalazł swoje disco polo. Tylko, że ono nie jest jego. To jest disco polo [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • razem.keep.pl